Druga młodośś Małysza

Sezon 2009/2010 w skokach narciarskich powoli dobiega końca. Prawie wszystkie ważne imprezy zostały już rozegrane. Turniej Czterech Skoczni wygrał Andreas Kofler, zmagania w Vancouver zostały zdominowane przez Simona Ammana, a kryształowa kula również trafi w ręce sympatycznego Szwajcara. Do rozegrania zostały już tylko Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich. Odbędą się one w dniach 19-21 marca w słoweńskiej Planicy. Areną zmagań będzie największa skocznia świata, słynna Letalnica. To jedyna impreza, w której medalu nie zdobył Adam Małysz. Mając na uwadze jego obecną dyspozycja trzeba go zaliczyć do grona faworytów. Czy jako głównego pretendenta do pierwszej lokaty? Niekoniecznie, gdyż specjalistów od latania jest, co najmniej kilku. Pierwszy z nich to Gregor Schlirenzauer, cudowne dziecko austriackich skoków, zawodnik stworzony do mamucich skoczni. Wysoki, szczupły. Jednym słowem ideał. Liczyć trzeba się będzie również z innymi Austriakami. Podrażnieni nieudanymi igrzyskami będą chcieli się odkuć. Ponadto groźny będzie Simon Amman, który w tym sezonie pokazuje wspaniała dyspozycję. Słoweńcy bardzo liczą na Roberta Kranjca. W każdym sezonie w zawodach kończących sezon, Słoweniec plasuje się w ścisłej czołówce. Daje to realne przesłanki, by oczekiwać od niego walki o medale. Polscy kibice liczą, że plany te pokrzyżuje mu Adam Małysz. Wszyscy mamy w pamięci rok 2007 i trzy wspaniałe wiktorię na największej skoczni świata. Polak zadał kłam teorii, że nie potrafi zwyciężać na skoczniach mamucich. We wszystkich trzech konkursach nie pozostawił rywalom złudzeń.

Tags: , ,