Problemy kadrowe stają się już zjawiskiem normalnym przed rozpoczęciem sezonu reprezentacyjnego.
Co roku trenerzy muszą się mocno nagłowić aby poskładać drużynę narodową. Co prawda wszyscy zapewniają, ze reprezentowania barw narodowych, jednak gdy przychodzi co do czego część z nich poddaje się różnym zabiegom by być w formie na sezon klubowy. Wzorem do naśladowania był to Dawid Murek, który bez względu na stan zdrowia nie odpuszczał zgrupowań kadry narodowej. Sytuacja, przed jaką w tym sezonie stanie Jerzy Matlak jest nie do pozazdroszczenia. Już podczas poprzednich Mistrzostw Europy nasza sytuacja kadrowa była daleka od doskonałej. Jednak dzięki fantastycznej grze zespołowej i wsparciu publiczności Polki zdołały zająć trzecią lokatę. Teraz, gdy wyzwanie w postaci światowego czempionatu jest znacznie większe, nasz skład będzie jeszcze bardziej przetrzebiony kontuzjami. Jest już niemal przesądzone, że zabraknie Anny Barańskiej Kapitan brązowej drużyny z ubiegłego sezonu podda się latem operacji biodra i raczej nie zdoła odzyskać dyspozycji na czas. Kolejny wyczerpujący sezon w lidze włoskiej sprawi, że również Katarzyna Skowrońska-Dolata może nie być do dyspozycji trenera. Nieznane są również losy podstawowej rozgrywającej Mileny Sadurek. Jej kontrakt z Metalem Galati został rozwiązany z winy klubu i zawodniczka trenuje indywidualnie. Na pewno nie wpłynie to dobrze na jej formę. W dalszym ciągu na urlopie macierzyńskim przebywa Małgorzata Glinka. Jeśli dodamy do tego przeciągające się kłopoty Anny Podolec, uzyskamy obraz naszej kadry w najbliższym sezonie. Najsłabiej obsadzona pozycją wydaje się przyjęcie zagrywki.
Tags: Anna, Małgorzata Glinka, Podolec, siatkówka

